środa, 14 września 2011

Decoupage - konewka

Tę konewkę znalazłam na działce u mojej szwagierki, była w opłakanym stanie. Powyginana, powgniatana i od betonu. Stwierdziałam że to może być moje kolejne wyzwanie - zrobić coś z niczego. Trwało dosyć długo zanim ją skończyłam - bardzo długo nie mogłam zdecydować się na motyw. Jednak pomyślałam komu mogłabym ją podarować i od razu wiedziałam co tam ma być. Teraz "koneweczka" czeka na październikowe imieniny tej że osoby. Mam nadzieje , że będzie mu się ona podobała bo bardzo kocha kwiaty tak jak ja.

Spód jest wypukły dlatego tak krzywo stoi - nie chciałam jej poprawiać bo bałam się że jak będę czymś walić  to zrobię dziurę albo że gdzieś lekko pęknie i będzie nie przydatna.

Decoupage Taboret - bezzzzz

Po wykonaniu puszek po mleku modyfikowanym, bardzo mi się spodobał motyw tego bzu ale jednocześnie fajnie jest zrobić coś właściwie z niczego. Ten taboret miałam zamiar wyrzucić bo był już stary i zniszczony ale stwierdziłam że to może być moje następne wyzwanie... Mam nadzieje że się udał i Wam się podoba.

Decoupage - Puszki dla Synka

Te puszki wykonałam jak Mateusz zaczął pić mleko modyfikowane. Puszek przybywało i przybywa , aż żal mi było je wyrzucać,  a są to duże ilości - prawie jedno opakowanie na tydzień, czyli około24 puszki na pół roku, jak i nie więcej. To ile tego idzie na śmieci po 100 dzieci ?.  Tak więc stwierdziłam że muszę coś z nich zrobić, a że nie miałam pojemnika na kleik i kaszkę, to zrobiłam  te puszeczki. Do tego dorobiłam jeszcze puszeczkę na cukier trzcinowy. I tak stoją sobie teraz na półce i codziennie z nich korzystam.


Decoupage - tabliczka . Proszę pukać

Te tabliczkę wykonałam gdy mój synek się urodził, gdyż każdy kto dzwonił dzwonkiem do drzwi za każdym razem go budził gdy spał. Najpierw ją bejcowałam na zielono, później przetarłam świecą a następnie pomalowałam białą farbą akrylową.... Jedno co mi się w niej nie podoba to napis. Wykonałam go ręcznie, a nie cierpię patrzeć na swoje pismo... ale niestety nie mam drukarki.. W każdym bądź razie deseczka poskutkowała...